czwartek, 2 sierpnia 2018

Nauka może być przyjemna! Laboratorium w szufladzie - Angelika Gumowska







Tytuł: Laboratorium w szufladzie. Chemia
Ilość stron: 149
Autor: Angelika Gumowska
Rok wydania: 2015 
Wydawnictwo: PWN









Laboratorium w szufladzie. chemia to przedstawienie wielu ciekawych informacji z dziedziny chemii. Chciałbyś poznać tajniki tafli wody i dowiedzieć się, dlaczego ważka potrafi po niej chodzić? Dlaczego woda utrzymuje się ponad powierzchnią szklanki?Czy monotlenek diwodoru może sprawić, że wkrótce wszyscy będziemy w niebezpieczeństwie? Wszystkiemu towarzyszą doświadczenia, oczywiście należy jednak pamiętać, że wszelkie eksperymenty chemiczne wiążą się z pewnym ryzykiem, dlatego przed każdym z nich można znaleźć rady i zasady bezpieczeństwa. Wszystkie doświadczenia podzielone są na łatwe, średnie oraz trudne. Najprostsze z nich możemy spokojnie wykonać w domowym zaciszu, ale do tych o większym poziomie zaawansowania potrzebny jest specjalistyczny sprzęt i akcesoria. 


"Cała ta chemia bardzo przypomina gotowanie. Bierzesz kilka składników, wrzucasz do jakiegoś naczynia, potem mieszasz wszystko razem, mając nadzieję, że nie wybuchnie"

Książka jest idealna właściwie dla każdego. Dla dzieci, dorosłych, dla osób, które interesują się chemią i dla tych, którzy kompletnie nie wiedzą o co w tym wszystkim chodzi, ale chcą się co nie co dowiedzieć. Bardzo spodobało mi się to, że autorka podchodziła do wszystkiego "na luzie". Czasami pisze żartobliwie, zawsze zrozumiale i w prosty sposób. Dzięki temu czytanie się nie nudzi.


"Dla wielu osób nie ma rzeczy bardziej skomplikowanej niż chemia. Być może nawet ty zaliczasz się do tej grupy. Tak więc chciałam Ci powiedzieć, że jest w tym nieco racji."

Okładka jest mega zachęcająca. Bardzo podoba mi się porozrzucany sprzęt laboratoryjny w ładnych, kolorowych barwach. Sprawia, że aż chcę po nią sięgnąć i rozpocząć naukę. 


"Chemik to osoba rozwijająca ogólną teorię wzorów wprowadzonych z niewielką dokładnością, z wątpliwych założeń opartych na podejrzanych tabelach wyników, uzyskanych na podstawie niejednoznacznych eksperymentów, przeprowadzonych za pomocą niedokładnej aparatury przez osoby o wątpliwej sprawności i mentalności"

Laboratorium w szufladzie. Chemia polecam szczególnie osobom, które mają ochotę na dużą dawkę wiedzy. Naprawdę bardzo wiele można wyczytać na stronach tej książki. Przy okazji,  można się świetnie bawić wykonując doświadczenia. Jest to także przystępna forma nauki. Wszystko dużo łatwiej przyswoić z odrobiną humoru. 



treść:




okładka:






Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu PWN

wtorek, 24 lipca 2018

Książki, które chcę przeczytać ponownie

Hej! Dziś przychodzę z nieco innym postem. Od razu mówię, że na tej liście nie pojawi się Harry Potter. Zabijcie mnie, ale nigdy go nie czytałam i teraz właśnie jestem na czwartym tomie. Przepraszam haha.






1. Seria Szeptem Beccy Fitzpatrick. Czytałam ją dobre 4 lata temu i już nie pamiętam niektórych rzeczy. Miło było by sobie ją trochę odświeżyć i zobaczyć, czy nadal podoba mi się tamten świat, czy może gusta się zmieniły.












2. Tajemny ogień. Ostatnio chciałam przeczytać drugi tom tej książki, ale wtedy zdałam sobie sprawę, że niewiele rzeczy już pamiętam z Tajemnego Ognia. Więc siłą rzeczy, najpierw przeczytam pierwszą część, a potem drugą. Niestety tak to już jest z seriami. 













3. Wszechświat w twojej dłoni. Czytałam tę książkę w ostatnie wakacje, ale jak pewnie wiecie jestem ogromną fanką kosmosu, więc chętnie jeszcze raz dam się mu pochłonąć.












4. Seria Wybrani. Czytałam tylko trzy pierwsze tomy z pięciu. Planuję przeczytać tym razem wszystkie, więc to tylko tak połowicznie zalicza się do tych książek, które chcę przeczytać ponownie.












5. Illuminae. Kocham tę książkę tak bardzo, że chyba będę ją sobie czytać regularnie co jakiś czas. Bardzo przyjemnie mi się ją czytało, bo *uwaga coś nowego* wszechświat to miłość. Poza tym bardzo oryginalna i ciekawa historia. Poza tym za kilka dni już wysyłka Geminy. 











6. Mały książę, bo wyniosłam z niego wiele wartości i lubię za każdym razem dowiadywać się czegoś więcej. Myślę, że nie ma osoby, która przeczytała tę książkę raz i już więcej nie zamierza.












7. Cudowny chłopak. Dopiero co przeczytałam ją kilka dni temu, ale znów mam ochotę to zrobić. Pokochałam ją całym sercem, bo uwielbiam książki o tym, jak ktoś jest inny i nieakceptowany przez środowisko. 





wtorek, 10 lipca 2018

Tylko dla prawdziwych fangirl. Milion odsłon Tash - Kathryn Ormsbee




Tytuł: Milion Odsłon Tash
Tytuł oryginału: Tash Hearts Tolstoy
Autor: Kathryn Ormsbee
Ilość stron: 343
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Moondrive




     






Natasha to typowa fangirl. Jest zakochana w Lwie Tołstoju a jej pokój przypomina jego świątynię. Razem z przyjaciółką i paczką znajomych nagrywa na YouTube serial na podstawie Anny Kareniny Tołstoja, a nosi on tytuł Nieszczęśliwe rodziny. Pewnego dnia zaczyna przybywać im bardzo dużo subskrypcji kanału. Ludzie szaleją na punkcie Nieszczęśliwych rodzin. Dziewczyny są szczęśliwe, ale jednocześnie mają pewne obawy. Tash bardzo się wszystkim przejmuje i wszystko planuje, a jej przyjaciółka, Jack, chce robić nadal wszystko spontanicznie, tak jak było zanim zaczęły być sławne. Wkrótce serial zostaje nominowany do najważniejszej nagrody vlogerów, co jest ukoronowaniem ich ciężkiej pracy. Jednak czy przyjaźń przetrwa pod ciężarem sławy? Czy może któraś z dziewcząt zachłyśnie się nadmiarem popularności?

"Nie należy bać się zmian, ponieważ zmiany przypominają ci, że żyjesz, że w twoim życiu coś się dzieje."

Milion Odsłon Tash to książka dla osób, którym fangirling nie jest obcy. Nie wiem, czy ktoś, kto nawet nie wie co to, by się w  tym odnalazł. Osobiście mogę postawić się na miejscu Tash, ale niektórzy mogą nie zrozumieć tych wszystkich Tumblerów, Twitterów, GIF'ów hashtagów i nie wiedzieć, ile uznanie znaczy dla małego vlogera lub blogera. Książka opowiada też o ważnym problemie, o którym nie mówi się głośno.

"Ludzie w dzisiejszych czasach uwielbiają snuć wizje nadchodzącej apokalipsy i rozważać różne wersje naszego ostatecznego kresu: wojna nuklearna, epidemia zombie czy inwazja z kosmosu. Ja jednak sądzę, że nasz koniec nastąpi pewnego całkiem zwyczajnego dnia, kiedy wszyscy przestaną się zastanawiać nad tym, dlaczego osoby w ich otoczeniu zachowują się tak, a nie inaczej, kiedy wszyscy pozamykają się w swoich czterech ścianach i zgniją w samotności."

Okładka ma swój urok. Tak właśnie wygląda pokój każdego książkoholika - wygodne łóżko i dużo, bardzo dużo książek. Tytuł jest napisany ładną czcionką, oprawa graficzna sprawia wrażenie, że to dobra młodzieżówka i tak rzeczywiście jest. Patrząc na książkę aż ma się ochotę po nią sięgnąć. U mnie nie zagrzała dużo czasu nieprzeczytana na półce.

"Jeśli chcesz szansy na szczęście, trwaj. Tak, życie potrafi dokopać, ale dopóki żyjesz, masz szansę na szczęście."

Książkę szybko się czyta i bardzo wciąga. Pomimo tego, że nie zawiera wielu jakichś super akcji, po prostu opowiada o życiu nastolatki. Przyjemna, lekka, porusza ważny problem, który wciąż jest tematem tabu w dzisiejszym świecie. Moim zdaniem jest warta przeczytania.


treść:




okładka:

poniedziałek, 2 lipca 2018

Nieszczęścia w bajkach są potrzebne. Cinder i Ella - Kelly Oram


Tytuł: Cinder i Ella
Tytuł oryginału: Cinder&Ella
Autor: Kelly Ormam
Ilość stron: 342
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Dolnośląskie




Najlepsza opowieść o kopciuszku, jaką poznacie!







W dniu osiemnastych urodzin, Ella wraz z matką wybierają się w góry, żeby wypocząć. To miał być świetny prezent urodzinowy, który kobiety chciały zapamiętać na zawsze. Niestety, nigdy nie dojechały na miejsce. Ogromna ciężarówka wjechała wprost w ich samochód. Mama Elli umarła,a dziewczyna została okropnie pokaleczona. Musi zamieszkać wraz ze swoim znienawidzonym ojcem (i jego nową rodziną), który przed laty ją porzucił. Dziewczyna po długiej przerwie postanawia napisać do swojego internetowego przyjaciela, z którym dawno straciła kontakt. Nie żałuje tej decyzji, bo nikt nie jest jej w stanie pomóc tak jak on. Cinder. 


"Potrzebujesz dobrych rzeczy w swoim życiu, żeby zrównoważyć te złe."

Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Naprawdę spodziewałam się po niej dużo mniej. Myślałam, że będzie lekka, nic nie wnosząca i przyjemna. I tyle. Jednak poruszyła mną do głębi. Sprawiła, że zastanawiałam się nad swoim życiem. Nad tym dlaczego jedynym narzędziem, który może zniszczyć człowieka jest drugi człowiek. Przez prawie cały czas czytania chciało mi się płakać. Naprawdę autorka trafiła prosto w moje serce i pokazała wiele problemów, z którymi muszą borykać się "inni" nastolatkowie. Bohaterowie są świetnie wykreowani. Dojrzali i bardzo zabawni. Podczas czytania tej książki, jeśli nie płakałam ze smutku, to ze śmiechu. Wywoływała we mnie co rusz sprzeczne uczucia.


"Prawdzie piękno pochodzi ze środka. Jeśli będziesz czuła się piękna, to inni tak cię zobaczą."

O okładce nie ma co dużo mówić. Początkowo bardzo mnie odpychała i w ogóle nie pasuje mi do zawartości książki. Nie podoba mi się ani trochę i aż się prosić o interwencję jakiegoś innego grafika.Całkowicie nie przypadła mi do gustu i sprawdziło się powiedzenie nie ocenia się książki po okładce.

"Chcesz wiedzieć, dlaczego nigdy nie udało Ci się doprowadzić mnie do łez? - zapytałam. -Dlatego, że próbowałaś pogrążyć kogoś, kto sięgnął samego dna. Nie możesz sprawić, że poczuję się gorzej, bo gorzej się już nie da."

Cinder i Ella to książka, która pozytywnie mnie zaskoczyła. Wbrew temu, że Kopciuszek to  znana historia i odnowienie jej wydało by się nużące, to jednak było zupełnie inaczej. Dodanie nowych elementów do tej opowieści świetnie się sprawdziło i czytało się bardzo przyjemnie. 



treść:




okładka:



niedziela, 31 grudnia 2017

Bezduszna morderczyni, która nie zna słowa 'litość'. Diabolika - S.J. Kincaid




Tytuł: Diabolika
Tytuł oryginału: The Diabolic
Autor: S.J. Kincaid
Ilość stron: 409
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Moondrive


Jej rola: maszyna do zabijania
Jej słaby punkt: Iskra człowieczeństwa







Diaboliki to istoty, które na pierwszy rzut oka wyglądają tak jak ludzie. Są agresywni, zdolni do absolutnego okrucieństwa i lojalności wobec jednego człowieka. Mają nadludzką siłę, są w stanie zabić bez żadnych skrupułów w obronie człowieka, dla którego żyją. Są strażnikami najzamożniejszych rodzin. Diabolika imieniem Nemezis zostaje przydzielona córce senatora. Wkrótce stworzenie musi wyjść ze swojej roli i jest zmuszane do robienia rzeczy, do których nie zostało utworzone. Czy da rade temu podołać i zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium?
"Wszyscy mówią,że diaboliki są nieustraszone, ale ja w pierwszych latach życia znałam tylko strach."
Podczas czytania musiałam się skoncentrować na wielu nowych pojęciach. Mimo tego nie odpychało mnie to, bardzo się cieszyłam, że poznaję wszystko lepiej w tym świecie. Bardzo lubię sci-fi, więc książka całkowicie mnie zachwyciła. Mam słabość do kosmosu, a akcja Diaboliki właśnie tam się rozgrywa. Główna bohaterka jest silną, odważną osobą. Właśnie takich bohaterów lubię. Było jednak kilka rozdziałów, w których strasznie mnie irytowała i aż musiałam odłożyć książkę, żeby ochłonąć. 
 "Często myślę, że władza jest najbardziej szkodliwą substancją we wszechświecie."
W ogóle nie wiem o co chodzi w tej okładce. Myślałam przd sięgnięciem po książkę, że diabolika to motyl. Nie rozumiem, do czego to w ogóle nawiązuje, nie było mowy o żadnych motylach. Niezbyt mi pasuje do tej książki, całkowicie nietrafna. Chyba, że czegoś się nie domyśliłam, to możecie do mnie napisać, jak wiecie o co chodzi. 
"Z drugiej strony zawsze uważałam, że miłość to najbardziej nietrwała rzecz we wszechświecie. Wybucha, płonie, a potem zwyczajnie gaśnie..."
Książka jest bardzo dobra. Trzyma w napięciu i sprawia, że nie można się od niej oderwać. Akcja szybko się rozwija i pędzi jak rollercoaster. Każdy kto potrzebuje dużej dawki emocji powinien przeczytać Diabolikę



treść:





okładka: