czwartek, 26 października 2017

To zapowiedź jutra nazanczonego kłamstwem i nienawiścią. Po zmierzchu - Alexandra Bracken


Tytuł: Po zmierzchu
Tytuł oryginału: In the Afterlight
Autor: Alexandra Bracken
Ilość stron: 509
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Moondrive




Czerń to zapowiedź jutra naznaczonego kłamstwem i nienawiścią.






Ruby wciąż ma tylko jeden cel. Pragnie uwolnić wszystkie dzieci więzione w obozach. Pomagają jej w tym przyjaciele, który towarzyszą jej już od dawna. Wkrótce okazuje się, że to wszystko nie jest takie proste. Będąc odpowiedzialnym za los całego pokolenia, nie można popełniać błędów. Czy to wszystko nie przerośnie zagubionej Ruby? Czy da rade osiągnąć postawione cele?
"Przebacza się nie dla dobra osoby, która nas skrzywdziła, ale dla samego siebie."
Okazało się, że i tym razem Alexandra Bracken mnie nie zawiodła. Przyznam szczerze, że były momenty, kiedy nudziłam się podczas czytania, bo za długo rozkręcała się akcja. Jednak książka bardzo mnie wciągnęła, jest wspaniale napisana. Bardzo lubię styl tej autorki. Główna bohaterka w końcu pozbyła się negatywnych cech, które w poprzednich częściach mnie denerwowały. Stała się bardzo dojrzałą, młodą kobietą. Z ochotą towarzyszyłam jej w wydarzeniach, mimo tego, że nie zawsze była w centrum najciekawszych sytuacji. 
"Im cięższe staje się serce, tym silniejszy musi być człowiek, by je udźwignąć."
Okładka jak zwykle mnie zachwyciła. Jeśli czytaliście recenzje poprzednich tomów, to wiecie, że jestem zafascynowana psioniką i wszystkim co z tym związane. Jeszcze pan na okładce ma przypinkę litery PSI, to jest takie cudowne! Zachowuje niesamowity klimat książki. 
"Strach nie ma sensu. Powstrzymuje cię, kiedy powinnaś najmocniej przeć do przodu. I istnieje tylko w twojej głowie. Możesz się nienawidzić za to, że się boisz, ale w ten sposób w dalszym ciągu pozwalasz strachowi kontrolować swoje życie. Nie jesteś już tym zmęczona? To nigdy nie przestanie ciągnąć cię w dół."
Po zmierzchu to bardzo dobrze zakończona seria. Pozostawiła mi ogromny niedosyt, do dziś boli mnie serce, że już więcej nie przeczytam o przygodach tych bohaterów. Gdy doszłam do zakończenia książki, to przewracałam kolejne kartki z niedowierzaniem, że tak to się zakończyło. Wbiło mnie w fotel i pozostawiło w osłupieniu. Bracken nieźle potrafi zagrać na emocjach. Zdecydowane całą serię mogę polecić wszystkim, którzy lubią antyutopijne młodzieżówki. I najważniejsze, pamiętajcie - Mroczne umysły nigdy nie gasną po zmierzchu!



treść:




okładka:






piątek, 6 października 2017

W głębi mroku kryje się niegasnące dobro. Nigdy nie gasną - Alexandra Bracken




Tytuł: Nigdy nie gasną
Tytuł oryginału: Never fade
Autor: Alexandra Bracken
Liczba stron: 456
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Moondrive




W głębi mroku kryje się niegasnące dobro.




Pierwsza część serii (Mroczne Umysły) postawiła poprzeczkę bardzo wysoko. Spodziewałam się, że następne części będą coraz gorsze. W tym przypadku było kompletnie inaczej. Bracken spełniła moje oczekiwania.
"To własne wspomnienia, nie duchy, nawiedzają ludzi"
Ruby z własnej woli zaczęła współpracę z Ligą Dzieci, aby chronić swoich przyjaciół. Organizacja ma na celu wyzwolenie wszystkich dzieci pokolenia PSI z obozów rehabilitacyjnych. Jednak nie potrafi zaufać Lidze. Czuje, że jej przywódcy już dawno zmienili priorytety. Wypełnia kolejne misje, ale nie może zapomnieć Liama i tego co zrobiła. Wkrótce przydzielają jej zadanie, które dotyczy jej ukochanego. Czy jej życie odzyska sens, a może go straci? Czy Ruby będzie miała dość odwagi, by podjąć wyzwanie?
"Bo człowiek to znacznie więcej niż dane zapisane na kartce papieru lub pliku na komputerze."
Jak już wspominałam Mroczne Umysły były jedną z tych książek, po których nie spodziewasz kontynuacji, które byłyby lepsze od niej. Jednak od pierwszych stron Nigdy nie gasną wciąga nas w wir wydarzeń, niesamowitych zwrotów akcji i dawki emocji. Dzieje się tam tyle, że całokształt jest genialny. Nie spodziewałam się aż takiej energii emanującej od Alexandry. Pokazała co potrafi.Niestety, jest jedna rzecz, która mi się nie spodobała. Chodzi o to, że nastąpił przeskok w  czasie. Akcja zaczyna się pół roku po ostatnich wydarzeniach z pierwszej części. Co bohaterowie robili przez całe 6 miesięcy? Tego się już niestety nie dowiemy.
"Jedyną drogą do pogodzenia się z przeszłością jest znalezienie sposobu, żeby ją za sobą zamknąć"
W książce pojawia się dużo nowych bohaterów. Część z nich jest mało interesująca, ale większość jest godna uwagi. Podoba mi się ich charyzma i doświadczenie życiowe, mimo tego, że mają po kilkanaście lat. Z ich ust wydobywa się sporo mądrych słów, które są wspaniałą motywacją.
"Nie masz wpływu na działania innych bez względu na to, czy są dobre, czy złe. Każdy dokonuje własnych wyborów, by przetrwać."
Ogólnie opinie czytelników na temat drugiej serii są mieszane. Jedni dają do zrozumienia, że zachłysnęli się nadmiarem akcji, inni zaś dziękują autorce, że dzieje się tam tyle wspaniałych rzeczy. Ja zdecydowanie zaliczam się do tych drugich. To co nie przypadło do gustu innym, dla mnie jest mocnym atutem. Zakochałam się w świecie wykreowanym przez Bracken.


treść:





okładka: