środa, 26 lipca 2017

Losing Hope - Colleen Hoover [recenzja]



Tytuł: Losing Hope
 Tytuł oryginału: Losing Hope
Autor: Colleen Hoover
Ilość stron: 355
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Moondrive 





Czasami, aby pójść naprzód, trzeba najpierw sięgnąć głęboko w przyszłość.
            





Losing Hope zawiera wszystkie wydarzenia z Hopeless. Jednak przedstawiona jest nie z punktu widzenia Sky, ale z punktu Deana Holdera. Oficjalnie książka uważana jest za kontynuację Hopeless. Jednak nie jest to do końca prawda, ponieważ to znaczyłoby dalsze rozwinięcie wydarzeń z pierwszej powieści. Większość wydarzeń jest już znana osobom, które czytały Hopeless, więc jest to zmiana perspektywy i dodanie kilka nowych,interesujących zdarzeń.

Wielu z Was zapewne zastanawia się, czy jest jakikolwiek sens sięgania po tę powieść, jeśli czytało się Hopeless. Słyszeliście wiele razy, że warto ją przeczytać, bo można się dowiedzieć, jakie były uczucia Holdera i jak on to wszystko postrzegał. Chociaż to w dalszym ciągu Was nie przekonuje - myślicie, że to będzie nudne. Na początku sama tak myślałam. Teraz wiem, jak bardzo się myliłam.

Nie jest to zwykłe skopiowanie Hopeless. Jest dodane kilka znaczących sytuacji przedstawionych w intrygujący sposób. Skłania nawet do refleksji. Zmiana perspektywy też jest bardzo istotna, bo można dostrzec to, czego nie dostrzegło się podczas czytania pierwszej części.Pokazuje też trudne sytuacje, z którymi musiał zmierzyć się Dean.

Hopeless autora wplotła między rozdziały wspomnienia Sky, a w Losing Hope listy, które Holder pisze do pewnej dziewczyny. Jak już wspomniałam w poprzedniej recenzji/klik/takie wplatanie zdarzeń jest zainspirowane z książki Zostań, jeśli kochasz. Możliwe, że to tylko moje odczucia.

Podsumowując:
Hopeless nie istnieje bez Losing Hope. To jeden świat z dwóch różnych perspektyw. To jedne ciało składające się z dwóch dusz.


treść:                                                                 




okładka:





Cytaty z książki:

"I chociaż mama starała się mnie uratować, nie mogła nic zrobić. Bo ja nie chciałam być uratowana."

"Boli mnie gardło i kłuje w piersi, ale czuję się tak, jakbym właśnie stracił serce."

"Przepraszam, że pozwoliłem Ci udawać, że wszystko jest w porządku, choć wcale tak nie było."

"Zacząłem myśleć o tym, co stanie się jutro, pojutrze, za rok czy w odległej przyszłości. Potrzebuję tego teraz. Boję się, że jeśli nie wezmę jej w ramiona, znowu zacznę patrzeć za siebie i przeszłość całkowicie mnie pochłonie."

____________________

A jakie są wasze odczucia co do tej książki? Z czym się zgadzacie, z czym nie? Piszczie w komentarzach! ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz