Tytuł: Czerwona Królowa
Tytuł oryginału: The Red Queen
Autor: Victoria Aveyard
Ilość stron: 488
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Moondrive
Każdy może zdradzić każdego.
Norta to kraj, który jest podzielony na Czerwonych i Srebrnych. Srebrni - niezwykli ludzie z ponad naturalnymi siłami. Czerwoni - zwykli ludzie, służący, którzy wraz z osiągnięciem dorosłości są wysyłani na wojnę, którą od lat toczą Srebrni z różnych królestw.
"Jestem niczym cień, a nikt nie pamięta cieni."
Mare Barrow to pospolita złodziejka, wielokrotnie karana oszustka. Niegrzeczna i niepoukładana Czerwona dziewczyna. Według większości przynosi wstyd rodzinie i całemu królestwu. Poznajemy ją krótko przed jej osiemnastymi urodzinami. Dziewczyna boi się, że będzie musiała umrzeć na froncie. Licząc każdy dzień, udaje się do miasta Srebrnych pod pretekstem poszukiwania pracy. Tak naprawdę ostatni raz chciała kogoś okraść. Obrała sobie za cel pewnego młodzieńca, który szybko odkrywa jej intrygę i nie daje się w nią wciągnąć. Następnego dnia wysłannicy królewscy pukają do drzwi domu Mare. Czy będzie zmuszona ponieść karę za swoje oszustwa? Czy czeka ją kara śmierci, a może ukarana zostanie cała rodzina?
"Prawdą jest to, co ja nazwę prawdą. Mógłbym podpalić cały ten świat i nazwać pożar deszczem."
Czerwona Królowa to zagadkowa powieść. Pochłaniałam kartkę za kartką i byłam bardzo ciekawa co czeka mnie na kolejnej stronie. Fabuła jest oryginalna, jeszcze nie spotkałam się nigdy z czymś podobnym. Pozytywnie mnie to zaskoczyło, widać, że autorka miała konkretny, dopracowany pomysł na tę książkę. Świat przez nią stworzony jest niesamowity i zachwycił tak wiele osób, że aż zaczęto produkować mapy Norty. Victoria Aveyard dotarła do czytelników w każdym wieku. Wielkie brawa! Wątek miłosny także wplotła w bardzo przyjemny sposób. Nie chciała na siłę tego rozwinąć i zamącić w głowie czytelnikowi. Przyłapałam się na tym, że razem z Mare rozważałam wybór chłopaków.
"Potężni są ci, którzy wyglądają na potężnych."
Okładka jest dość prosta. Wygląda schludnie i skromnie, bardzo mi się podoba. Ma to w sobie jakiś urok. Ciekawe jest też ułożenie korony do góry nogami. Do dziś zastanawiam się, co ten zabieg miał na celu, ale wygląda bardzo efektownie.
"Powstaniemy, czerwoni niczym świt!"
Czerwona królowa jest godna polecenia . Szybko i łatwo się ją czyta, mimo, że jest tak gruba. Wciąga od pierwszej strony i nie wypuszcza aż do ostatniej. Najbardziej dziękuję jej za to, że brak w niej nudnego wątku miłosnego, bo teraz trudno znaleźć serię bez takowego. Każdy kto ma ochotę na oderwanie się od szablonowych książek, powinien przeczytać tę książkę. Bez względu na to, czy lubi młodzieżówki, czy nie.
treść:
okładka:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz